Świat przeszył ogromny szok, gdy dokładnie 36 lat temu poinformowano o śmierci Johna Lennona. Legendarny muzyk 8 grudnia 1980 roku został postrzelony przez swojego psychofana w bramie swojego domu na Manhattanie. Lennon mający wówczas 40 lat zmarł w drodze do szpitala. Jego morderca został skazany na dożywocie, a na podstawie tragicznych wydarzeń powstał film „Rozdział 27”, w którym w rolę Chapmana wcielił się Jared Leto.
„Wciąż wierzę w miłość, pokój i pozytywne myślenie” – mówił w swoim ostatnim wywiadzie, którego udzielił tego samego dnia, w którym stracił życie. John Lennon był i nadal jest niepodważalnie jedną z najważniejszych postaci w całej historii muzyki. Założycielowi legendarnych Beatlesów zawdzięczamy niezliczoną ilość niezapomnianych przebojów, których nie sposób wymienić jednym tchem.
W plebiscycie na 100 najważniejszych Brytyjczyków wszech czasów stacji BBC Lennon zajął szóste miejsce, tuż za królową Elżbietą I. „Rolling Stone” uznał go natomiast za piątego wśród najlepszych wokalistów w historii muzyki. Przez ten sam magazyn płyta „Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band” Beatlesów została okrzyknięta najlepszym albumem wszech czasów. Założona przez Johna Lennona grupa z ponad 600 milionami sprzedanych płyt do tej pory jest najlepiej sprzedającym się zespołem w historii muzyki.
Odznaczonego już w 1965 roku Order Imperium Brytyjskiego muzyka pośmiertnie wprowadzono do „Rock and Roll Hall of Fame”. Jego imieniem zostało nazwane również lotnisko w Liverpoolu, z którego pochodził.