Przez ostatnie miesiące Magda Mołek wraz ze swoim partnerem tanecznym, Michałem Bartkiewiczem, intensywnie przygotowywała się do występów w „Tańcu z Gwiazdami”. Dziennikarka nie szczędziła wysiłków, aby jak najlepiej zaprezentować się na parkiecie. Pomimo szerokiej rozpoznawalności i wsparcia fanów, Mołek i Bartkiewicz musieli pożegnać się z programem już w piątym odcinku, po tańcu jive, za który otrzymali łącznie 31 punktów od jury. Niestety, to wsparcie widzów okazało się dla nich najmniejsze spośród wszystkich uczestników.
Magda Mołek po odpadnięciu: ulga i nowe plany
Magda Mołek tuż po ogłoszeniu werdyktu miała okazję porozmawiać z Pauliną Sawicką z RMF FM. Opowiedziała jej o swoich odczuciach i planach na przyszłość.
Dziennikarka, znana z pozytywnego nastawienia, podkreśliła, że udział w „Tańcu z Gwiazdami” był dla niej wspaniałą przygodą i źródłem radości. Mimo początkowego zapału i entuzjazmu, z czasem zaczęła odczuwać ciężar związany z intensywnymi treningami i presją występów.
Jestem chyba jedyną uczestniczką tego programu, która przytyła, a nie schudła
- wyznała. - Ale to mi tutaj panie z naszego Centrum Rehabilitacji Sportowej wyjaśniły, że chodzi o to, że ponieważ jestem typem kanapowca, to nie miałam mięśni, wobec czego te mięśnie, które się pojawiły pod skórą po prostu mnie poszerzyły. No więc może spadną, jak przestanę się tak wydurniać, a przestanę się wydurniać – powiedziała Mołek w rozmowie z Pauliną Sawicką z RMF FM.
Mołek przyznała, że odpadnięcie z programu przyniosło jej pewną ulgę i możliwość powrotu do normalnego rytmu życia, w tym większej swobody w kwestii diety i odpoczynku.
- Matko, ja jutro nie muszę wstawać – powiedziała wczoraj wieczorem tuż po odpadnięciu z programu. - Będę mogła wreszcie znowu jeść, co chcę! To jest takie fantastyczne. Wrócę do domu, napalę w piecu, nakarmię psa – żartowała.
- To była wspaniała przygoda. Jak tutaj przychodziłam, to mówiłam publicznie i prywatnie, że przychodzę tu po radość. Ja tej radości dostałam tutaj tony. I kiedy zaczęło być już trudno i coraz trudniej, to pomyślałam sobie no dobrze, teraz jaką cenę będę płacić za tę radość? Więc jeśli ona będzie dla mnie za wysoka, to może już czas się z programem pożegnać - powiedziała Mołek w rozmowie dla RMF FM.
Pewne rzeczy po prostu mają swoją kolej. I tak się dzisiaj wydarzyło. Trzymam kciuki za wszystkich wspaniałych pozostałych uczestników.
– podkreśliła dziennikarka.
Michał wygrał ten program dwa razy i on wie, jak od pewnego momentu zaczyna się bardzo ciężka praca. I też wie, że ja nie byłam na to gotowa.
- dodała Mołek.