Komarnicka właśnie ogłosiła: „dziś świętujemy”. Aktorka razem z mężem nie kryje radości!

Widzowie pokochali ją za rolę Moniki Korczab w „Ranczu” i dr Agaty Woźnickiej w „Na dobre i na złe”. Na planie drugiego z wymienionych seriali poznała Redbada Klynstrę, z którym 7 lat temu wzięła ślub. W jednej z najnowszych publikacji na Instagramie Emilia Komarnicka wspomniała o mężu.

Emilia Komarnicka należy do grona aktorek, które regularnie kontaktują się z fanami za pośrednictwem mediów społecznościowych. Na Intagramie chętnie dzieli się nie tylko ujęciami z realizacji kolejnych projektów zawodowych. Na profilu publikuje również przemyślenia związane z macierzyństwem, samorozwojem czy relacjami damsko-męskimi. Nie brakuje tam też ujęć związanych z rodziną. Ostatnio 39-latka razem z mężem świętowała! O powodzie radości poinformowała swoich obserwatorów.

Radość w rodzinie Emilii Komarnickiej

Emilia Komarnicka to kobieta o wielu talentach. Artystka nie spoczywa na laurach i rozwija swoje umiejętności w rozmaitych dziedzinach. Gra, śpiewa, pisze książki. Widzowie mogli oglądać ją w różnych rolach, jednak - jak sama przyznaje - tą najważniejszą jest bycie matką.

Przypomnijmy, prywatnie serialowa dr Woźnicka z „Na dobre i na złe” od wielu lat jest związana z aktorem znanym z m.in. „Ojca Mateusza”. Aktorka razem z mężem - Redbadem Klynstrą - ma dwóch synów. Starszy - Kosma - urodził się w 2018 roku, a jego młodszy brat - Tymoteusz - dwa lata później. Ostatnio rodzina miała powód do radości i wspólnego świętowania. W miniony weekend Tymek świętował 4. urodziny. Z tej okazji przygotowano dla niego wyjątkową niespodziankę. Szczęśliwa mama pochwaliła się nią na Instagramie, wyjaśniając:

Tymuś uwielbia pociągi. Ta niespodzianka przeszła chyba Jego wszelkie wyobrażenia, bo cały czas powtarza: „Jak to możliwe, żeby mieć uroczystość w pociągu”.

Na insatgramowej relacji pokazała, jak wyglądał urodzinowy przedział przygotowany specjalnie dla syna. Oznaczyła też męża - Redbada Klynstrę, który celebrował razem z najbliższymi ten wyjątkowy dzień. 

Pod zdjęciem, na którym trzyma na rękach solenizanta, dodała również poruszający komentarz i życzenia dla syna.

Dokładnie cztery lata temu przyszedł na świat Tymoteusz. Mój przyjaciel, nauczyciel, bezgraniczna miłość. Tymek kocha być w podróży, dlatego dziś świętujemy w pociągu. 

Życzę Ci, Synu, wspaniałej podróży. Już dziś widać, z jak ogromną radością przechodzisz przez życie. Kocham Cię bezgranicznie.

Emilia Komarnicka i Redbad Klynstra

Emilia Komarnicka i Redbad Klynstra są małżeństwem od 7 lat. Aktorzy wzięli ślub 9 sierpnia 2017 roku. Choć każde z nich cieszy się niemałą popularnością, pilnie strzegą prywatności rodziny. Być może dlatego co jakiś czas w mediach pojawiają się spekulacje na temat ich relacji czy kryzysu w związku. W lipcu tego roku 39-latka zrezygnowała z nazwiska małżonka. Podobnie zrobił jej ukochany. O swojej decyzji para poinformowała oficjalnie na Instagramie, by uciąć wszelkie plotki. 

Każdy z nas ma swój zawodowy tor. Od teraz artystycznie posługujemy się własnymi nazwiskami. Dzięki za uwzględnienie. Moc serdeczności, Emilia Komarnicka i Redbad Klynstra 

Małżonkowie z dużym zaangażowaniem poświęcają się nie tylko pracy. Przede wszystkim skupiają się na uważnym wychowaniu synów i łączącej ich relacji. Aktorka kilka lat temu w poruszający sposób opisała to, czym dla niej jest małżeństwo: „Mój Dziadziu Jasiu (Najlepszy Człowiek Świata, o którym pisałam już nieraz), kiedy po raz ostatni żegnał swoją żonę, powiedział takie zdanie: »Przeżyliśmy z Helenką 65 wspaniałych, wspólnych lat, nigdy nie przypuszczałem, że to minie tak szybko. Gdybym to wiedział, starałbym się więcej czasu spędzać z nią«. To zdanie, wypowiedziane w tamtym momencie, na zawsze mnie zmieniło. Było jednym z głównych zwrotnic w moim życiu. (...)”

Kiedy zaczęliśmy być razem z Redbadem, postanowiliśmy, że chcemy spędzać jak najwięcej czasu ze sobą, że skoro decydujemy połączyć nasze drogi, to zrobimy wszystko, by ta wspólna podróż była pełna Cudów.. Słowa przysięgi, jakie złożyliśmy 2 lata później, były wypowiadane z pełną świadomością i odpowiedzialnością. Czy zawsze jest „kolorowo”- nie. Czy bywa, że różnimy się w zdaniu - oj tak! Czy mamy poczucie czasami, że to, czy tamto jest niedowytrzymania - zdarza się. (...) Pełne szczęście i spełnienie jest TERAZ, nawet wtedy, kiedy trudniej jest nam się dogadać, albo kiedy mamy poczucie, że ten drugi bierze na siebie mniej - to od nas zależy, jak interpretujemy naszą rzeczywistość. Tym jest dla mnie małżeństwo.

Zobacz także