„W 11 – Wydział Śledczy” – aktorzy w sądzie
„W11 – Wydział Śledczy” – serial kryminalny, który przez 10 lat cieszył się największą popularnością w polskiej telewizji. Widzowie z zapartym tchem śledzili sprawy rozwiązywane przez funkcjonariuszy z Krakowa. Na TVN emitowano również „Detektywów” i „Sędzię Annę Marię Wesołowską”, które czasami przeplatały się między sobą fabularnie. Atutem „W11” było również to, że grający tam aktorzy w rzeczywistości byli policjantami. Na ekranie występowali w parach:
- Anna Potaczek i Maciej Dębosz,
- Anna Palka i Rafał Kopacz,
- Joanna Czechowska i Sebastian Wątroba.
Niestety format miał też mroczną stronę. Po zakończeniu emisji aktorzy wystąpili do sądu. Poszło o niewypłacone im ogromne sumy, które – zgodnie z prawem – powinni otrzymać. W jednym z ostatnich wywiadów Joanna Zakrzewska (kiedyś Czechowska) opowiedziała o szczegółach.
„Poszliśmy do sądu”
W rozmowie z Plejadą Joanna Zakrzewska, która w „W11 – Wydział Śledczy” występowała pod nazwiskiem Czechowska, wyjaśniła kulisy sporu aktorów ze stacją:
Walczymy o tantiemy, które ma nam wypłacić ZASP [Związek Artystów Scen Polskich], jako organizacja, która nas reprezentuje, z ryczałtu, który wypłaca im TVN. Interesujące jest to, że ZASP nie chciał nam wypłacić tych pieniędzy, pomimo tego, że ma spory procent za pośrednictwo.
Z informacji przekazanych przez Zakrzewską wynika, że razem z siedmioma kolegami i koleżankami z planu ubiegają się łącznie o 17 milionów złotych. Całą sytuację uważa za bardzo niesprawiedliwą:
„Powinni wypłacić nam dużo więcej pieniędzy, bo nasz program był w primetime [najlepszy czas antenowy] przez 10 lat. Nie mieliśmy z tego ani złotówki. Tantiemy dostawali wszyscy, łącznie z producentką, montażystami, reżyserami itd. Wszyscy je dostawali, tylko nie my, grający w serialu”.
- W osiem osób zdecydowaliśmy się pójść do sądu i częściowo po tej awanturze ZASP zaczął wypłacać, ale patrząc na zarobki formatu, to są zwykłe ochłapy, w dodatku na bazie tego, co oni sami sobie wymyślili w 2018 r., kiedy zmienili swoje wewnętrzne przepisy, według których należy nam się o wiele mniej niż wcześniej.
To jednak nie koniec. Joanna Zakrzewska wyjawiła, że po wejściu na drogę sądową drastycznie pogorszyły się relacje aktorów z TVN. Kiedy nadszedł moment reaktywacji programu „Detektywi”, wiele osób zastanawiało się, dlaczego na ekranie nie pojawili się chociażby Zakrzewska czy Sebastian Wątroba. Aktorka stawia sprawę jasno: stacja w ogóle nie dała im takich propozycji:
Osoby, które dziś widzowie mają przyjemność oglądać, to ci, którzy nie poszli do sądu z TVN-em i w związku z tym zostali zaproszeni do reaktywowanego programu.
Jak potoczyły się losy innych twarzy „W11 – Wydział Śledczy”? Zobaczcie, co słychać u Anny Palki: