Poplista

1
Pezet, Auer Dom nad wodą
2
Alan Walker x Meek Dancing in Love
3
Igor Herbut x Wani Było miło

Co było grane?

04:44
Bracia Parnassus
04:48
Maryla Rodowicz Małgośka
04:52
Lady Gaga Abracadabra

Legenda gitary Eric Clapton kończy dziś 80 lat

Eric Clapton, brytyjski wokalista, jeden z najwybitniejszych gitarzystów wszech czasów i legenda muzyki rockowej oraz bluesowej 30 marca 2025 roku obchodzi swoje 80. urodziny. Przez lata jego niezwykła kariera obfitowała w liczne sukcesy, ale także w dramaty i kontrowersje.
Eric Clapton obchodzi 80. urodziny fot. J.A. Dunbar/Shutterstock

Eric Clapton skończył 80 lat

Eric Clapton urodził się 30 marca 1945 roku w Ripley, w Anglii. Jego dzieciństwo nie było łatwe – wychowywał go dziadkowie, a jego matka podawała się za starszą siostrę. W wieku 13 lat dostał swoją pierwszą gitarę, ale początki nie były łatwe – instrument miał stalowe struny i Clapton miał trudności z grą.

Mimo to nie zrezygnował. Jego fascynacja bluesem rosła, a wśród idoli znaleźli się B.B. King, Muddy Waters i Buddy Holly. W 1963 roku dołączył do swojego pierwszego zespołu The Roosters, a później do rhythm’n’bluesowej grupy Casey Jones & The Engineers. Jego przełomowym momentem była propozycja dołączenia do The Yardbirds, zespołu, który wylansował także Jeffa Becka i Jimmy’ego Page’a.

„Clapton jest bogiem”

W The Yardbirds Clapton szybko zyskał opinię wirtuoza. Jego solówki były niezwykle emocjonalne, a technika wyprzedzała czasy. Mimo to Eric opuścił zespół w 1965 roku, gdy jego członkowie zaczęli zmierzać w stronę bardziej popowego brzmienia. Dołączył do John Mayall & The Bluesbreakers, gdzie udowodnił, że jest jednym z najlepszych gitarzystów bluesowych tamtych czasów.

To właśnie wtedy, na murach Londynu, zaczęło pojawiać się słynne graffiti: „Clapton jest Bogiem”.

Prawdziwą sławę przyniosła mu jednak supergrupa Cream, założona w 1966 roku z Jackiem Bruce’em i Gingerem Bakerem. Był to jeden z pierwszych rockowych zespołów, który łączył blues z psychodelią i długimi improwizacjami. Przeboje takie jak „Sunshine of Your Love”, „White Room” czy „Crossroads” uczyniły Claptona idolem.

Cream szybko się jednak rozpadło z powodu napięć między członkami zespołu, a Clapton zaczął szukać nowych dróg muzycznych.

Po Cream gitarzysta dołączył do kolejnej supergrupy – Blind Faith, gdzie występował z m.in. Steve’em Winwoodem. Zespół nagrał jeden album i rozpadł się po siedmiu miesiącach.

Gitarowy manifest miłości Claptona i jeden z największych przebojów rocka

Clapton szukał czegoś innego. Próbował swoich sił w Derek and the Dominos, gdzie nagrał jeden ze swoich największych przebojów – „Layla”. Utwór wydany w 1970 roku zainspirowany został miłością muzyka do Pattie Boyd, żony jego przyjaciela George’a Harrisona z The Beatles. Clapton, zakochany w Pattie, wyraził swoje uczucia poprzez pełną emocji kompozycję. Pattie rozstała się z Harrisonem w 1977 roku, a dwa lata później poślubiła Claptona, ich małżeństwo przetrwało do 1989 roku.

Utwór stał się jednym z największych przebojów rocka, łącząc emocjonalny tekst z charakterystycznym, porywającym riffem gitarowym.

 

Kariera solowa

Pierwszym krokiem Erica Claptona w stronę solowej kariery było wydanie debiutanckiego albumu „Eric Clapton” w 1970 roku. W latach 70. Clapton pogrążył się jednak w nałogach. Uzależnienie od heroiny i alkoholu niemal zniszczyło jego karierę. Przez kilka lat niemal całkowicie zniknął ze sceny, aż w 1973 roku jego przyjaciel Pete Townshend z The Who zorganizował koncert charytatywny „Rainbow Concert”, który pomógł Claptonowi wrócić do muzyki.

W 1974 roku Clapton nagrał album „461 Ocean Boulevard”, a jego wersja „I Shot the Sheriff” Boba Marleya stała się światowym hitem. Od tego momentu Clapton koncentrował się na karierze solowej, nagrywając kolejne albumy i przebojowe utwory jak: „Wonderful Tonight”, „Cocaine”, „Lay Down Sally”, „Change the World” i „My Father’s Eyes”.

Clapton w latach 80. i 90. eksperymentował z różnymi stylami – od bluesa, przez pop-rock, po delikatniejsze, akustyczne brzmienia. W 1992 roku jego występ w MTV Unplugged na nowo przybliżył go publiczności. Akustyczne wersje jego klasyków, w tym „Layla”, zdobyły ogromną popularność i przyniosły mu nagrodę Grammy.

„Tears in Heaven” - najsmutniejsza ballada Claptona

W styczniu 1992 roku Eric Clapton zaprezentował światu utwór, który poruszył miliony – „Tears in Heaven”. Była to jego osobista próba poradzenia sobie z niewyobrażalnym bólem po stracie syna. 20 marca 1991 roku czteroletni Conor, syn Claptona i włoskiej modelki Lori Del Santo, zginął w tragicznym wypadku, wypadając z okna 53. piętra apartamentowca w Nowym Jorku.

Clapton, który przez lata zmagał się z nałogami i początkowo nie angażował się w życie swojego syna, na początku lat 90. podjął wysiłek, by odbudować relację z Conorem. Ich wspólne chwile zostały jednak brutalnie przerwane.

W obliczu tej tragedii Clapton znalazł ukojenie w muzyce. We współpracy z autorem tekstów, Willem Jenningsem, stworzył „Tears in Heaven” – utwór, który stał się jednym z najbardziej poruszających i symbolicznych w historii muzyki. „Wierzę w siłę wyższą, ale tak naprawdę nie wiem, czy spotkamy się z bliskimi po śmierci… Piosenka zadaje to pytanie i myślę, że działa, nikogo nie obrażając. Traktuję ją jako świetny sposób na komunikację, proszenie o pomoc” – wyznał po latach, odnosząc się do zdarzeń z 1991 roku.

Piosenka, która trafiła na ścieżkę dźwiękową do filmu „Rush”, stała się światowym hitem, zdobywając liczne nagrody, w tym trzy statuetki Grammy. Choć w 2004 roku Clapton zapowiedział, że przestaje wykonywać ten utwór, uznając, że czas żałoby dobiegł końca, piosenka w późniejszych latach wróciła do jego koncertowego repertuaru.

 

Cień kontrowersji na legendzie Claptona

Mimo niezaprzeczalnego wpływu na muzykę rockową i bluesową, Clapton w swojej karierze wielokrotnie wzbudzał kontrowersje, które pozostawiły skazę na jego legendzie. Już w 1976 roku, podczas koncertu w Birmingham, wygłosił rasistowskie uwagi, które wywołały powszechne oburzenie. Choć później tłumaczył swoje słowa uzależnieniem od alkoholu i narkotyków, dla wielu jego wizerunek został trwale nadszarpnięty.

Jeszcze większe kontrowersje Clapton wywołał w ostatnich latach, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych przeciwników szczepionek przeciw COVID-19. Publicznie krytykował lockdowny, a w swojej piosence „Stand and Deliver” porównywał obowiązek szczepień do niewolnictwa, co doprowadziło do zerwania wieloletnich przyjaźni, m.in. z Robertem Crayem. Clapton otwarcie mówił o dolegliwościach poszczepiennych, które rzekomo zagroziły jego zdolności do gry na gitarze, i stopniowo zaczął zanurzać się w środowisko teoretyków spiskowych.

Nie mniej kontrowersyjna była jego postawa wobec wojny w Ukrainie. Początkowo wydawało się, że Clapton solidaryzuje się z ofiarami agresji Rosji, jednak w 2024 roku wyjawił, że odwołanie jego koncertów w Rosji wynikało nie z pobudek moralnych, lecz… braku miejsc w hotelach. W tym samym wywiadzie nazwał inwazję „specjalną operacją wojskową” i wychwalał rosyjską kulturę oraz politykę Władimira Putina.

Legendarny muzyk, który nie zatrzymuje się na 80. urodzinach

Eric Clapton jest jedynym artystą, który trzykrotnie został wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame – jako członek The Yardbirds, Cream oraz jako solista. Na swoim koncie ma 17 nagród Grammy i miliony sprzedanych albumów.

Mimo ukończenia 80 lat, Clapton wciąż koncertuje. W 2024 roku wydał album „Meanwhile”, a w 2025 roku planuje serię koncertów w Japonii.

Czytaj dalej:
Polecamy