„Familiada” wraca z nowymi odcinkami
1 marca na antenie telewizyjnej Dwójki zadebiutuje wyczekiwany nowy sezon „Familiady”. W ostatnich miesiącach premierowe odcinki nie były nadawane, a to z powodu zmiany na stanowisku producenta. Teleturniej od realizującej go przez trzy dekady firmy Astro przejęła polska spółka koncernu Fremantle.
„Familiada” zyskała nie tylko nowego producenta, ale i odświeżone studio oraz sporo innych nowości. Jedną z nich jest powrót publiczności, inną – zmiana liczebności drużyn. Teraz każdy z zespołów ma składać się z czterech uczestników. Podawane przez nich hasła nie będą pojawiać się już na kultowej tablicy, a na nowoczesnym ekranie LED.
Co ze Strasburgerem w „Familiadzie”?
Na chwilę przed startem emisji nowej serii „Familiady” w social mediach teleturnieju ukazał się „specjalny komunikat”, w którym Karol Strasburger oficjalnie zwrócił się do widzów. W udostępnionym na Facebooku nagraniu zaprosił do śledzenia jego programu od najbliższej soboty, wspomniał też o swoich planach dotyczących dalszego prowadzenia formatu.
Strasburger nie ukrywa, że chciałby pozostać gospodarzem „Familiady” jak najdłużej, ale jednocześnie nie wie, ile będzie pozwalała mu na to kondycja fizyczna. Liczy, że uda mu się prowadzić teleturniej jeszcze przynajmniej dziesięć lat. „Wchodzimy w nowe trzydziestolecie, nie wiem, czy te trzydzieści lat wytrzymam w zdrowiu i wyglądzie, ale może jeszcze dychę” – powiedział.
Do jego słów odniesiono się w opisie filmu. „Jesteśmy bardzo szczęśliwi na ten nowy, wspólny rozdział – niech trwa jak najdłużej! Dziękujemy, że jesteś. Za twój ponadprzeciętny profesjonalizm, nieocenioną cierpliwość, wspaniałą energię i… niebanalne poczucie humoru” – podkreśliła ekipa „Familiady”.