Wojciech Szczęsny ma problemy w Juventusie
Ten sezon rozpoczął się fatalnie dla drużyny Juventus. Piłkarze w trzech meczach Serii A zdobili zaledwie jeden punkt. Taki obrót spraw spowodowany był nie najlepszą grą Wojciecha Szczęsnego.
Polak w meczu pierwszym kolejki z Udinese Calcio popełnił wiele błędów, przez które drużyna Juventusu straciła aż 3 punkty. To nie jedyny jego kiepski występ, przez który włoscy fani zaczynają tracić sympatię oraz cierpliwość do sportowca.
W minioną sobotę Wojciech Szczęsny w meczu ze SSC Napoli wypuścił piłkę z rąk, która wpadła prosto pod nogi Matteo Politano. Oczywiście zawodnik wykorzystał sytuację i oddał strzał na bramkę, która pozwoliła wtedy Napoli wyrównać wynik z Juventusem. Szczęsny nie zdołał też obronić akcji wykonanej przez Kalidou Koulibaly. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla SSC Napoli.
To sprawiło, że nie tylko kibice, ale także włoskie media zaczęły tracić cierpliwość do polskiego bramkarza. Wiele osób apeluje do trenera Juventusu Massimiliano Allegri, by zmienił zawodnika na bramce. Fani obawiają się, że jeśli Szczęsny pozostanie w składzie podczas Ligi Mistrzów, to włoska drużyna nie ma co liczyć na sukces.
W sukces Polaka wierzy nie tylko jego trener, ale również koledzy po fachu. Kilku zawodników wypowiedziało się, że Szczęsny ma tylko chwilowe załamanie kondycji. Usprawiedliwiają piłkarza mówiąc, że to dopiero początek sezonu i nie ma co wyrokować o jego dalszych porażkach.
O jego błędach jest głośno, bo to znakomity bramkarz – stwierdził były piłkarz Gianluca Pagliuca
No i wszystko jasne! Jeśli dzisiaj trafiła wam się jakaś reprymenda od szefa, to tylko dlatego, że jesteście świetnymi pracownikami! – podsumowała Ola Filipek
No cóż, niby mówi się, by w minusach widzieć plusy, ale tutaj ta historia może być nieco naciągana. Jednak trener Juventusu pokłada wielkie nadzieje w Wojciechu Szczęsnym i nie zamierza usuwać go z głównego składu drużyny. Trzymamy kciuki by polski bramkarz otrząsnął się i pokazał włoskim kibicom, że mogą na niego liczyć.