Serial „Dzień Zero” to mieszanka tajemnicy i nieoczekiwanych zwrotów akcji, które trzymają widza w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty. W trakcie sześciu godzinnych odcinków, De Niro jako George Mullen, szanowany były prezydent Stanów Zjednoczonych, wraz z zespołem ekspertów, próbuje rozwikłać zagadkę cyberataku, który zagraża bezpieczeństwu kraju. Podejrzenia początkowo padają na Rosjan, lecz wkrótce pojawiają się informacje o grupie hakerów z Nowego Jorku, którzy mogli przygotowywać się do masowego uderzenia.
Czytaj także: Ma szansę stać się najchętniej oglądanym filmem na świecie. Dostępny teraz na Netflix
Twórcy serialu, Eric Newman, Noah Oppenheim oraz zdobywca Pulitzera, Michael Schmidt, zapewniają widzom historię pełną niespodzianek. Mullen, korzystając z informacji zdobytych podczas swojej prezydentury, odwiedza miejsca zdarzeń spowodowanych przez jednominutowe wyłączenie prądu, gdzie musi stawić czoła oskarżeniom o rządową inscenizację ataku.
Robert De Niro jako siła napędowa serialu
Robert De Niro nie tylko wciela się w główną rolę, ale jest także producentem miniserialu. Jego postać, George Mullen, jest odważna i nieustępliwa, choć naznaczona traumami. Mimo sceptycyzmu otoczenia, Mullen jest gotów wziąć na swoje barki ciężar śledztwa.
W serialu zobaczymy też liberalnie nastawioną córkę Mullena - Alex (Lizzy Caplan), która pracuje dla Demokratów i nadzoruje komisję. Warto zwrócić też uwagę na Jessego Plemonsa w roli coraz bardziej podejrzanego prawej ręki Mullena, Rogera Carlsona, oraz Connie Britton jako Valerie Whitesell, szefowej personelu.
Zobacz też: Córka polskiego hrabiego podbija Hollywood! Kim jest Ella Balinska?